www.gim10.pl
  GIMNAZJUM NR 10 IM. JANA KOCHANOWSKIEGO W CHORZOWIE
Imprezy

DZIEŃ PATRONA

Dzień Patrona 2005 Ta impreza należy do najważniejszych w naszej szkole. Dzień Patrona obchodzimy na przełomie kwietnia i maja. Przypominamy wtedy wszystkim naszym uczniom postać Jana Kochanowskiego i jego zasługi dla polskiej literatury. Organizatorzy starają się zawsze, by ciekawie zaplanować obchody rocznicowe. Wśród działań realizowanych do tej pory w ramach Dnia Patrona były np.uczestnictwo w akademii poświęconej Kochanowskiemu, konkursy recytatorskie, konkursy wiedzy o życiu i twórczości poety, Dzień Patrona 2005 układanie własnych utworów na wzór utworów mistrza z Czarnolasu, nagrywanie audycji radiowych o poecie, redagowanie pisma "Głos Czarnolasu" itd. Jak większość imprez w szkole, także obchody Dnia Patrona maja charakter konkursowy, Jury na zakończenie obchodów ocenia wytwory prac klasowych i ogłasza wyniki rywalizacji..


Wiersz o Janie Kochanowskim autorstwa II E - 2003

Dawno, dawno temu w uroczym Czarnolesie,
Jak historia polska i legenda niesie.
Żył Jan Kochanowski - wielki poeta
oraz pieśniarz wspaniały,
Który wieki po śmierci dorobił się chwały.
Był króla Zygmunta Augusta sekretarzem,
Słynnym, cenionym na dworze pisarzem.
Cieszył się prestiżem i go szanowano,
Przy czym wielu ludziom za przykład dawano.
Kiedy jednak służba Kochanowskiego znudziła,
Dziedziczna posiadłość go przywabiła.
Rodzinę z Dorotą Podlodowską założył,
Gospodarzył na swoim i poezję tworzył.
Napisał wtenczas Pieśni i Fraszek wiele,
Lecz, że ambitny nie skończył na tym dziele.
Dwie pociechy mu się urodziły,
U kolan ojca rosły i się bawiły.
Ale okrutny los zabrał mu Orszulkę -
Swoją najmilszą, najukochańszą córkę.
Z bólu po stracie, z żalu ojcowskiego
Stworzył w tamtych chwilach zupełnie coś nowego.
Treny to były, co za serce ściskają
I rozpacz poety w pełni wyrażają.
Na tym się jednak nie zakończyło
I wkrótce dziecię następne ubyło.
Po długim czasie znośniejsze się stały troski,
Więc napisał wreszcie tragedię Kochanowski.
"Odprawa posłów greckich" - tak się nazywała,
A na dodatek poważny morał miała.
Zachował się po śmierci słynny cytat jego,
Który dumnie rozbrzmiewa wzdłuż kraju całego:
"I wdarłem się na skałę pięknej Kalliopy,
gdzie dotychmiast nie było śladu polskiej stopy".

Copyright 2005-2015 by My, All rights reserved.Hosted by XENIUM